Rok 2026 opisałam jako jeden z najważniejszych i najbardziej przełomowych momentów współczesnej astrologii. W krótkim czasie kilka wolno poruszających się planet zmienia znaki… Neptun i Saturn są w Baranie, Uran w Bliźniętach, a Pluton już w Wodniku.
To znaki ognia i powietrza, w astrologii nazywane męskimi, czyli aktywnymi. W mojej interpretacji przesuwamy się od długiego rozważania i zachowywania tego, co znamy… do działania, nowych pomysłów i zmian, których skutki zobaczymy w kolejnych latach.
„Mniej teorii… więcej konsekwencji, działania zamiast pierdolenia!”
Tak napisałam w Astroprzepowiedni. Bo samo czekanie, aż wszystko wróci do tego, co było… może nas bardzo zmęczyć. Zmieniamy sposób pracy, komunikowania się i budowania relacji. A przecież w tym wszystkim nadal trzeba zrobić obiad, zapłacić rachunki i jakoś zasnąć wieczorem.
Pluton w Wodniku…
technologia, władza i ludzie.
To jeden z głównych tematów mojej prognozy… zmiana struktur społecznych i technologicznych, rozliczanie nadużyć oraz podważanie układów, w których „góra każe, dół robi”. W astrologicznej symbolice Wodnika ważne są społeczności, grupy i sieci. Dlatego pisałam o większym znaczeniu współpracy… i o tym, żeby przy okazji nie zadeptać pojedynczego człowieka.
Sztuczna inteligencja coraz mocniej wchodzi w naszą codzienność. Możesz martwić się, co będzie z Twoją pracą, komu wierzyć i czy za tym, co czytasz, w ogóle stoi człowiek. Ale masz też wybór… jak z tych narzędzi korzystasz i ile swojego życia im oddajesz.
Możemy wykorzystać technologię do ułatwienia sobie pracy i BARDZIEJ ZADBAĆ O TO, CO OFFLINE… o nasze relacje, o rzeczywiste kontakty! Właśnie o tym pisałam. O rozmowie z kimś, kto Cię zna. O spotkaniu bez telefonu w dłoni. O odpoczynku, podczas którego nie oglądasz kolejnych katastrof z całego świata.
A do tego… Twoje własne sprawy.
Jesienią dochodzą retrogradacje Wenus i Merkurego oraz numerologiczny bezczas między rokiem 1 a 11/2. W prognozie opisywałam ten okres jako powroty do niedomkniętych relacji, pieniędzy i decyzji. Dlatego obok wielkich zmian na świecie piszę też o Twoich granicach… o tym, kogo słuchasz, na co się zgadzasz i co robisz ze swoim czasem.
Nie musisz ogarnąć całego świata, żeby zadbać o swój dom i o siebie. Możesz ograniczyć wiadomości, odezwać się do kogoś bliskiego i wybrać to, czego potrzebujesz teraz. Poniżej zostawiam Ci konkretne możliwości.